RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Czesi wyciągnęli wnioski z powodzi, my ciągle nie

Publikacja: Środa, 1 lipca (17:20) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Szansą na to, by zapobiec takim kataklizmom, do jakich dochodzi ostatnio zarówno w Polsce jak i u naszych południowych sąsiadów są specjalne systemy monitorowania np. poziomu wody w rzekach. Taki system po powodzi sprzed 12 lat powstał w Czechach. U nas niestety nadal go nie ma.

Przepaść między metodą kontrolowania poziomu wody u naszych sąsiadów i u nas jest kolosalna. W czeskich rzekach zamontowano elektroniczne czujniki. Dzięki temu pomiar poziomu wody uzyskuje się tam od razu i na dodatek od razu można go zobaczyć w Internecie:

Polski sposób wygląda następująco. Wskaźnik zainstalowany obok mostu. Dwa razy dziennie, specjalnie zatrudniony do tego człowiek, odczytuje poziom wody a odczyt wysyła do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Wszystko za 150 złotych miesięcznie. To sprawia, że w czasach największego powodziowego ryzyka, kiedy tak ważne jest ostrzeganie, dane o poziomach rzek u nas aktualizowane są trzy godziny. Czesi robią to co 15 minut.

Źródło: RMF24-RMF FM - newsroom
Tagi: Polska woda

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: