Prędkość, brawura, nieuwaga, ignorowanie przepisów. To tylko niektóre grzechy stołecznych kierowców. Nieuważni i nieostrożni spowodowali aż 1450 wypadków. Kierowcy do tego haniebnego worka dorzucają jeszcze jazdę na czerwonym świetle...
Ale winni są także sami piesi - którzy przebiegają również na czerwonym świetle. rzecznik ZDMu Adam Sobieraj apeluje o aby kierowcy nie myśleli tylko o sobie bo śmiertelne liczby są zatrważające.