Firma Damis, która administruje Stadionem Dziesięciolecia, może jednak starać się o przedłużenie funkcjonowania bazaru i pod naciskiem kupców na pewno to zrobi. Nie wiadomo więc, czy operacja likwidacji Jarmarku Europa tym razem się uda.
Wszystko – jak mówią kupcy – zależy od tego, jakie lokalizacje przedstawi im stołeczny ratusz. Ich propozycje mamy poznać w tym tygodniu. Pewnie zaproponują nam miejsca 10 kilometrów od Warszawy, gdzie nie dojeżdża żaden autobus - utyskują handlarze. Nadarzyn, gdzie znajduje się centrum chińskie, odpada. To dla nas wielka konkurencja - dodają. Mimo to i Nadarzyn, i podłódzki Rzgów zachęcają kupców do dobrowolnych przenosin.
Niewykluczone jednak, że Stadion Dziesięciolecia długo może być jeszcze Jarmarkiem Europa; świadczy o tym chociażby przykład hali przed Pałacem Kultury i Nauki - handluje się nadal, mimo że umowa z miastem wygasła prawie dwa lata temu.