Co kryje się za tym określeniem w kontekście wyjazdu 1200-osobowego kontyngentu na wojnę w Afganistanie?
Wysłanie żołnierzy za granicę zawsze poprzedzało organizowanie ich osłony wywiadowczej. Wiele miesięcy przed wyjazdem na miejscu działała już grupa operacyjna wywiadu, której zadaniem było rozpoznanie oraz pozyskanie przychylności miejscowych i informatorów, w czym zwykle pomagała okolicznościowa walizka pieniędzy. Z Afganistanem jest jednak inaczej. Sprawą zajmuje się reporter RMF FM Tomasz Skory: