Według dziennika, już sama produkcja chevroletów w Polsce powinna spowodować spadek cen tych aut przynajmniej o 10 procent, ponieważ tyle wynosi unijne cło na auta importowane spoza Wspólnoty. Gdyby rozpoczęła się w Polsce produkcja aut chińskich, presja na ceny będzie jeszcze większa. Będą dostępne nie tylko tańsze modele, ale i inni producenci będą musieli skalkulować ceny.
Gdyby te plany zrealizowano, Polska stałaby się jednym z największych europejskich ośrodków produkcji tanich aut. Do fiatów doszłyby chevrolety i chińskie auto Chery QQ - pisze "Rz". Zaznacza, że w fabryce Fiata w Tychach produkowanych jest ponad 300 tys. aut rocznie.