Do szmuglowania tytoniu przez granicę przestępcy używali specjalnych skrytek w tirach. Paczki upychane były w dodatkowym baku na paliwo, w okolicach błotników, w elementach naczepy, a nawet w oponach – czyli tam, gdzie rzadko zaglądają celnicy. Później samochód z ładunkiem docierał do Krakowa, a papierosy trafiały do wynajętych garaży i pomieszczeń gospodarczych. Po kilku dniach od dostawy świeżego towaru zaczynała się jego dystrybucja. Nielegalne papierosy sprzedawane były przede wszystkim na krakowskich placach handlowych i bazarach.
Członkowie gangu odpowiedzą za uszczuplenie majątku skarbu państwa przez nieodprowadzanie akcyzy. Szefa grupy i kilka osób z jej ścisłego kierownictwa aresztowano na trzy miesiące. Policja podkreśla, że sprawa jest rozwojowa i prawdopodobnie wkrótce nastąpią kolejne zatrzymania.