Inspektorzy przez całe wakacje sprawdzali stan techniczny autokarów oraz trzeźwość kierowców w ramach akcji "Bezpieczny autokar". Najczęściej karano kierowców za niesprawne hamulce, wycieki płynów eksploatacyjnych, pęknięte szyby czy opony, które już dawno nadawały się do wymiany. W tym roku było natomiast mniej poważnych usterek - dlatego w ocenie rzecznika Inspekcji Transportu Drogowego Alvina Gajadhura, w porównaniu z poprzednimi wakacjami było znacznie lepiej.
Wpływ na to mieli również rodzice i opiekunowie wycieczek. Częściej prosili o kontrole autobusów przed wyjazdem. Zwiększyła się też świadomość samych przewoźników. Właśnie przez konkurencję na rynku bali się złej opinii podróżnych i oferowali coraz lepsze i bezpieczniejsze usługi.