Kuracja kosztuje około 12 tysięcy zł, pieniędzy jednak zabrakło. Wszystko wskazuje na to, że tym razem to nie NFZ zawinił. Ani dyrekcja szpitala, ani lekarze nie informowali o tym funduszu: Z dokumentacji, którą mamy, nie wynika, aby szpital wnosił o dofinansowanie programu lekowego leczenia białaczki szpikowej Glivekiem - mówi przedstawicielka NFZ.
Dyrektor szpitala i lekarze nie chcieli rozmawiać z reporterką RMF. Jedynie szefowa kliniki hematologii telefonicznie poinformowała, że fundusz o wszystkim wiedział i że dzisiaj lek zostanie zakupiony.