Według Boniego, tezy będą zawierały również inne uregulowania w relacjach prezydenta i premiera. Ponadto będą dotyczyć spraw zagranicznych i bezpieczeństwa kraju.
Zdaniem Boniego, niewykluczone, że propozycje trafią do Sejmu właśnie w formie tez, a także, że zmiany uda się przeprowadzić jeszcze przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi.
Ja mam tezę, że na zmianę konstytucji - jak ciąża, dziewięć miesięcy. I dłużej nie ma co gadać. Albo 48 lat jak w Szwajcarii. Innych nie ma perspektyw w ogóle - komentuje te zapowiedzi uczestnik rozmów, profesor Wiktor Osiatyński:
Premier Donald Tusk zaproponował w listopadzie, by prezydenta wybierało Zgromadzenie Narodowe, oraz pozbawienie głowy państwa prawa weta. Opowiedział się też za zmniejszeniem liczebności Sejmu i Senatu i za zmianami w ordynacji wyborczej.