Suu Kyi pozwał do sądu jej kuzyn. Noblistka odwdzięczyła mu się tym samym. Powodem była rodzinna kłótnia. Mężczyzna został już skazany na tydzień więzienia albo 1000 kiatów grzywny.
W ostatnich tygodniach wojskowe władze Birmy ponownie nasiliły represje wobec przeciwników politycznych. Na początku lutego w Rangunie zatrzymano działaczy opozycji - głównie aktywistów Narodowej Ligi na rzecz Demokracji, kierowanej przez Aung San Suu Kyi.
Aresztowania te zaprzeczają opiniom, krążącym w ostatnich miesiącach po Rangunie, o możliwości nawiązania konstruktywnego dialogu pomiędzy Ligą a rządem kraju. Dialog taki zapowiadało m.in. uwolnienie Aung San Suu Kyi z trwającego 19 miesięcy aresztu domowego w maju zeszłego roku.
Przypomnijmy. Liga uzyskała większość mandatów w wyborach do zgromadzenia narodowego Birmy w 1990 roku. Wojskowa junta rządząca krajem zablokowała jednak możliwość przejęcia władzy przez demokratycznie wybrany parlament, nasilając represje wobec opozycji i jej zwolenników.
11:15