Belgijscy kierowcy jeżdżą żółwim tempem i ślizgają się po jezdniach. Jeśli teraz przychodzi się po opony zimowe, to oczywiście wszystkie są sprzedane. Powinienem je kupić na początku zimowego sezonu - przyznaje zrezygnowany kierowca.
Mieszkający w Belgii Polacy byli bardziej przezorni i już dawno założyli zimowe opony, bo na święta Bożego Narodzenia wybierają się do kraju. Teraz ze zdziwieniem patrzą na ślizgających się po drogach Belgów. Widać, że nie są przyzwyczajeni i że dla nich jazda po śniegu to jest nowość - mówi Polka. Posłuchaj relacji Katarzyny Szymańskiej-Borginon: