Gdy pytam o Sylwestra, w kolejnej restauracji słyszę to samo:
"Restauracja jest zamknięta. Mam wrażenie, że w tym roku ludzie wolą zostać w domu".
Każdy z właścicieli lokalu ma własną teorię. Najczęściej wymieniają kryzys, wprowadzony niedawno w restauracjach zakaz palenia, śnieg i kontrole policyjne na drogach. Interes robią natomiast ci, którzy dostarczają praktycznie gotowe dania do domów.
"Ludzie teraz wolą spokojnie przygotować posiłek w domu, gdzie mogą trochę więcej wypić i nikt ich potem nie skontroluje" – mówi właściciel firmy cateringowej. Jego zdaniem Belgowie rzeczywiście zmielili zwyczaje, ale jedno pozostało: nadal lubią w Sylwestra zjeść wykwintne danie. To najczęściej homar, ostrygi i różnego rodzaju frutti di mare.