Pierwsza opinia biegłych mówiła o nieszczęśliwym wypadku, druga nie wykluczała zabójstwa. W sprawie udało się jednak zebrać nowe dowody. IPN ma zeznania matki Pyjasa. Została ona przesłuchana jako świadek po raz pierwszy niecały miesiąc temu.
Prokurator Ireneusz Kunert chce odpowiedzi na kilka pytań: dlaczego z twarzy Pyjasa przed pogrzebem zniknęły niektóre ślady, świadczące o pobiciu, i jak do jego organizmu trafił alkohol. Nie jest jednak brana po uwagę ekshumacja. Materiał dowodowy, w tej sprawie zgromadzony, jest na tyle szeroki, że odnoszenie się do drastycznej - chociażby z punktu widzenia rodziny - kwestii byłoby przedwczesne. Póki co nie rozważamy takiej możliwości - mówi prokurator reporterowi RMF FM Maciejowi Grzybowi:
Prokuratura zamierza natomiast po raz kolejny przesłuchać Lesława Maleszkę, który donosił na krakowskich studentów i przez którego mógł zginąć Pyjas. W jego zeznaniach jest wiele nieścisłości, które trzeba teraz zweryfikować.