Nie stosował się do poleceń personelu samolotu, używał słów wulgarnych, a w dodatku zaatakował jedną ze stewardes, którą szarpał za włosy – powiedział Marek Jarosiński, rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
Awanturnik został obezwładniony przez pasażerów. Badania wykazały, że mężczyzna miał we krwi około czterech i pół promila alkoholu.