Urzędnicy służby zdrowia USA publicznie zganili producenta szczepionki przeciw Covid-19 za niewykorzystanie najbardziej aktualnych informacji dotyczących swojego preparatu. W poniedziałek AstraZeneca opublikowała tymczasową analizę, która mówiła o 79-procentowej skuteczności szczepionki - poinformowała agencja Reutera. Dane te opierały się na 141 infekcjach zarejestrowanych do 17 lutego.
Najnowsze dane, mówiące o jednak mniejszej, bo 76-procentowej skuteczności preparatu, zebrano na podstawie 190 infekcji wśród ponad 32 400 uczestników badania w Stanach Zjednoczonych, Chile i Peru.
"Główna analiza jest zgodna z naszą wcześniej wydaną analizą okresową i potwierdza, że nasza szczepionka przeciwko Covid-19 jest wysoce skuteczna u dorosłych" - powiedział w oświadczeniu wiceprezes ds. badań i rozwoju BioPharmaceuticals R&D w firmie AstraZeneca, neurolog Mene Pangalos.
AstraZeneca poinformowała, że w najbliższych tygodniach planuje wystąpić o pozwolenie na stosowanie szczepionki w Stanach Zjednoczonych w sytuacji wyjątkowej (ang. emergency use authorisation - EUA), a najnowsze dane zostały przedstawione niezależnemu komitetowi nadzorującemu badania - Data Safety Monitoring Board.
AstraZeneca powtórzyła w czwartek, że szczepionka, opracowana we współpracy z Uniwersytetem Oksfordzkim, jest w 100 proc. skuteczna przeciwko ciężkim lub krytycznym postaciom choroby. Firma przekazała również, że szczepionka ma 85 proc. skuteczności u dorosłych w wieku 65 lat i starszych.
Wielu z nas czekało na to rozległe, dobrze skonstruowane badanie III fazy - oznajmił prof. Paul Griffin z Uniwersytetu Queensland.
Wygląda na to, że jest to bardzo skuteczna szczepionka, bez obaw o bezpieczeństwo. Miejmy nadzieję, że to powinno teraz dać ludziom pewność, że szczepionka ta jest właściwa do dalszego stosowania - zaznaczył naukowiec, dodając, że on i jego rodzice przyjęli szczepionkę.
Dla porównania wskaźnik skuteczności dla szczepionek firm Pfizer/BioNTech i Moderna wynosi ok. 95 proc.