Dziennikarze, powołując się na anonimowych informatorów, twierdzą, że komandosi już od dawna przenikają przez granicę iracko-irańską i prowadzą operacje specjalne, łącznie z zatrzymywaniem i wywożeniem ludzi. Autorzy twierdzą, że wszystko jest tak tajne, że nie wiedzą o nich nawet członkowie specjalnych komisji w Kongresie i Senacie USA.
Wg magazynu, Biały Dom wspiera też irańską opozycję i przywódców religijnych, którzy mogą pomóc w obaleniu reżimu w Teheranie. Amerykanie nie wierzą w zapewnienia Iranu o pokojowym charakterze irańskiego programu nuklearnego.
Biały Dom i CIA odmawiają komentarza w tej sprawie. Oficjalnego stanwiska Teheranu też nie ma. Pomruki i groźby słychać tylko z ust irańskich generałów. Jeden z nich zagroził nawet blokadą Cieśniny Ormuz. To właśnie tą drogą płyną w świat tankowce wyładowane ropą. Blokada statków doprowadziłaby do kryzysu energetycznego na wielką skalę, a ceny ropy naftowej jeszcze szybciej poszybowałyby w górę.