Do zamachu doszło gdy delegacja 18 afgańskich parlamentarzystów wchodziła do cukrowni, położonej w przemysłowej części Baghlanu. W wybuchu ucierpiało wiele spośród osób, które zgromadziły się przed budynkiem, żeby powitać delegację. Były wśród nich dzieci i przedstawiciele władz lokalnych.
Ten atak, dokonany na stosunkowo spokojnej północy Afganistanu, podważył wiarę społeczeństwa w działania rządu na rzecz stabilizacji sytuacji a także tego, że 50 tysięcy stacjonowanych w Afganistanie zagranicznych żołnierzy jest w stanie zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo.
Talibowie dokonali od początku tego roku w Afganistanie ponad 130 ataków samobójczych. Jak do tej pory nie przyznali się do zamachu w Baghlan.