„Złodziej-gentelman”, „nowy Arsen Lupin”, „Robin Hood, który przechytrzył bankierów”, „człowiek roku”, „biznesmen roku, który stał się milionerem w kilka minut” – tak określany jest w sieci 39-letni Tony Musulin.
Konwojent serbskiego pochodzenia ma już niezliczonych fanów, m.in. na portalu społecznościowym Facebook. Ci ostatni twierdzą, że ten złodziej dokonał ponad tydzień temu nie lada wyczyny. Ukradł miliony euro należące do centralnego banku Francji bez użycia broni i jakiejkolwiek przemocy. Ludzie, którzy go znali, twierdzą, że Musulin był wzorowym pracownikiem – uprzejmym i uczynnym. Fankluby „złodzieja-gwiazdora” życzą mu teraz szczęśliwego życia w Meksyku. Posłuchaj relacji Marka Gładysza:
Przypomnijmy, że francuska policja odnalazła 9 milionów euro skradzionych przez 39-latka. Po reszcie pieniędzy i samym sprawcy ślad zaginął.