Dziewczyna podróżowała pociągiem wraz z czterema mężczyznami – swoim chłopakiem i jego kolegami. Trzech z nich było pijanych.
W pewnej chwili 21-latka powiedziała, że idzie do toalety. Jej kompani twierdzą, że zaniepokoiła ich długa nieobecność dziewczyny. Dlatego wszczęli alarm i zaciągnęli hamulec bezpieczeństwa. Kierownik składu zawiadomił policję i rozpoczęły się poszukiwania:
Mężczyźni są teraz przesłuchiwani przez policję.