O zamknięciu domu studenckiego zdecydowano po wykryciu choroby u jednej ze słuchaczek. Ona trafiła do szpitala, potem hospitalizowany był jeszcze jeden podchorąży. Wtedy zdecydowano o pobraniu wymazów od wszystkich osób.
W związku z tą sytuacją kwarantannę w akademiku kolejny raz przedłużono. Tym razem do 20 kwietnia. Oznacza to, że będzie trwała prawie miesiąc.
Przypomnijmy - objęci kwarantanną słuchacze WAT nie mogą nie tylko wychodzić z budynku, ale także opuszczać swoich pokoi. Posiłki są dostarczane przed siedzibę akademika, następnie służba dyżurna roznosi je pod drzwi pokoi, w których mieszkają podchorążowie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: W Polsce spada liczba testów na koronawirusa, ministerstwo się tłumaczy