Niemiecki profesor ma nadzieję, że na sekcję zwłok przyjdą setki chętnych i zapłacą za widowisko po 12 funtów. Prawdopodobnie się nie myli, bowiem w ostatnich dniach media donosiły o wielkim zainteresowaniu wydarzeniem.
Von Hagens za nic ma władze, które ostrzegły go, że publiczna sekcja zwłok będzie nielegalna i że grozi za nią surowa kara. Ministerstwo Zdrowia zaznaczyło nawet, że spodziewa interwencji policji. Jednak nieugięty profesor deklaruje, że woli iść do więzienia, niż zrezygnować z przedsięwzięcia. Nie przeszkadza mu przy tym nawet brak licencji uprawniającej do przeprowadzania sekcji.
Posłuchaj także relacji londyńskiego korespondenta RMF Bogdana Frymorgena:
Niemiecki profesor anatomii zasłynął już na Wyspach Brytyjskich kontrowersyjną wystawą zatytułowaną "Bodyworlds". W jej skład wchodzą prawdziwe ludzkie zwłoki, specjalnie spreparowane i upozowane w scenach z życia codziennego.
Wtedy, mimo protestów najróżniejszych środowisk, na obejrzenie ekspozycji w londyńskiej Atlantis Gallery zdecydowało się ponad 550 tys. ciekawskich. Na całym świecie widziało ją 8 milionów osób.
foto Archiwum RMF
11:45