Badania objęły ponad 4,5 tysiąca osób i trwały przez kilka lat. Nie uwzględniano w nich czasu spędzanego przy komputerze w pracy. Istotny był tylko czas wolny spędzany przed ekranem.
Okazało się, że w porównaniu z osobami, które spędzają przed ekranem do dwóch godzin, ci z nas, którzy przesiadują co najmniej cztery godziny, są ponaddwukrotnie bardziej narażeni na ryzyko zachorowania i ewentualnej śmierci z powodu chorób układu krążenia. Co ważne, dane te są niezależne od innych czynników ryzyka, jak palenie papierosów, nadwaga, nadciśnienie tętnicze, czy ogólna aktywność fizyczna.
Naukowcy podejrzewają, że źródłem problemów są, związane z siedzącym trybem życia zaburzenia gospodarki tłuszczowej i procesy zapalne, których oznaką jest obserwowany u zagorzałych telewidzów podwyższony poziom białka C-reaktywnego.
Niestety procesy te są niezależne od ogólnego poziomu naszej aktywności fizycznej, wieczorny jogging z psem, po całym popołudniu spędzonym na grach wideo, surfowaniu w internecie, czy gapieniu się w ekran telewizora, nic nie pomoże.