W czasie kontroli przeprowadzonej przez rzeszowski sanepid okazało się, że ok. 10 proc badanych nowalijek nie spełnia wymogów sanitarnych. Miały zbyt wysoką zawartość azotanów i azotynów. Zdecydowanie więc lepiej, zamiast przepłacać za pięknie opakowane truskawki np. z Holandii, poczekać aż polskie dojrzeją w słońcu.
Z Arturem Zamorskim, kierownikiem działu żywienia rzeszowskiego sanepidu oraz sprzedawcami z zieleniaków rozmawiał Piotr Stabryła. Posłuchaj relacji:
Foto: Archiwum RMF
11:35