Wydawnictwo zostało niedawno przejęte przez prywatnego biznesmena i kontrolowany przez państwo koncern gazowy Gazprom. W sobotę strajk dziennikarzy telewizyjnej stacji NTV - złamali ochroniarze wynajęci właśnie przez nowego właściciela - państwowego potentata - nie medialnego a paliwowego - koncern Gazprom. "Stany Zjednoczone są zaniepokojone sytuacją stacji telewizyjnej NTW i niejasnymi zasadami jej przejmowania" - oświadczył wczoraj rzecznik Departamentu Stanu. Szef amerykańskiej dyplomacji Colin Powell wspominał też o tym podczas paryskiej rozmowy z szefem rosyjskiej dyplomacji Igorem Iwanowem. Wczoraj rzecznik szefa CNN Teda Turnera, który zapowiadał zakup części akcji NTV, wyraził tylko rozczarowanie z obecnego rozwoju sytuacji i zapowiedział, że Turner potrzebuje nieco czasu (dzień lub dwa), by zdecydować co dalej. Przypomnijmy, zapowiadał on, że zapłaci 61 milionów w gotówce za 19 procent akcji NTV. Równocześnie podkreślał, że do transakcji mającej na celu ratowanie niezależności stacji dojdzie pod warunkiem, że w NTV zostanie pracujący tam do tej pory zespół dziennikarzy. W obecnej sytuacji można więc liczyć się z dużym prawdopodobieństwem z wycofaniem oferty Stany Zjednoczone tymczasem oficjalnie podkreślają tymczasem znaczenie NTV jako jedynej prywatnej i niezależnej stacji w Rosji, która powinna tam nadal pozostać ważnym elementem wolności prasy.
Foto EPA
13:25