Z wyrokiem nie zgadza się obrońca Piotrowskiego. Twierdzi, że decyzja sądu jest zbyt surowa i już zapowiedział apelację. Jest dla mnie dużym zaskoczeniem, że w tej sprawie została orzeczona kara pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania na czas przewidziany w ustawie - mówi Michał Garus.
Nad apelacją zastanawia się również prokuratura, która żądała najwyższej kary przewidzianej za ten czyn, czyli 2 lat więzienia.
Grzegorz Piotrowski, który dziś nie pojawił się w sądzie, podczas trwającego niemal 9 miesięcy procesu nie przyznawał się do winy. Twierdził, że nie chciał obrazić sędziów. Dlatego obrońcy domagali się uniewinnienia.
Sąd nie ogłosił uzasadnienia wyroku, ponieważ cały proces był niejawny.
Foto: Archiwum RMF
06:55