Na razie jednak nie ma wielu chętnych, ponieważ jazda na strusiu jest bardzo trudna i najczęściej kończy się upadkiem. Struś to nie jest takie stworzenie, jak koń, że da się go ułożyć i kierować nim. To człowiek musi się nauczyć dosiadać go właściwie, a nie on się podporządkować – mówi właściciel „strusiej stajni”.
Na strusiej fermie w Barkwedzie był olsztyński reporter RMF Daniel Wołodźko. Posłuchaj jego relacji:
Foto: Daniel Wołodźko RMF Olsztyn
20:40