Obecnie uwaga inwestorów skupia się bardziej na powracających problemach unijnych gospodarek przede wszystkim Irlandii. Słabo na Wall Street poradziły sobie wczoraj akcje banków oraz spółek wydobywczych. Obserwowana korekta w notowaniach eurodolara nie sprzyja wzrostom na parkietach. Jednak w przypadku rynków akcji obecne lekkie spadki wydają się być jedynie przystankiem w trendzie wzrostowym.
Na parkietach azjatyckich obserwować można dziś było mieszane nastroje. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 1,4 proc., podczas gdy giełdy w Hong Kongu oraz Szanghaju spadły o 1,4 proc. za sprawą obaw o zacieśnianie polityki pieniężnej przez chińskie władze. Japońska giełda wsparta została przez akcje eksporterów, którzy zyskali dzięki osłabieniu jena wobec dolara. Z kolei decyzja chińskich władz o podwyższeniu stopy rezerw obowiązkowych dla niektórych banków zrodziła spekulacje na temat kolejnej podwyżki stóp procentowych.
Z kolei spadek dynamiki chińskiego importu na jaki wskazała dzisiejsza publikacja zrodził spekulacje na temat malejącego zapotrzebowania na surowce, co z kolei uderzyło w notowania spółek wydobywczych na europejskich parkietach. W efekcie dziś na giełdach Starego Kontynentu obserwować można przewagę spadków. Dziś warto zwrócić uwagę na publikację danych na temat bilansu handlowego Stanów Zjednoczonych oraz odczytu liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.