Przedstawiciele KNF twierdzą, że to zwiększy bezpieczeństwo na rynku. W przypadku oszustwa tłumaczyć się będzie nie sam makler, a cały dom maklerski.
Przeciwko tej zmianie jest Związek Maklerów i Doradców, który przekonuje, że może to oznaczać dopuszczenie do zawodu nieprzygotowanych osób. Wystarczy dodać, że w Polsce licencję maklera ma tylko ponad dwa tysiące osób. Egzaminy zdaje kilka procent przystępujących.
KNF odpowiada, że licencji na ten zawód nie ma w całej Unii Europejskiej - poza Grecją.