Jeśli słuchać ekspertów, to trzeba trzymać kciuki, by nie było drożej. Cena franka poszybowała w górę, dlatego że w niepewnych czasach inwestorzy szukają pewnej lokaty kapitału i skupują szwajcarską walutę.
Sytuacja może się jeszcze pogorszyć - prognozuje analityk Michał Fronc. Na razie mamy do czynienia tylko i wyłącznie z umocnieniem franka. Jeśli dodatkowo na to nałożyłoby się osłabienie złotego, to tak naprawdę moglibyśmy zobaczyć wartość franka wobec złotego powyżej 3,10 zł - zaznacza.
Jak mówią eksperci, jest bardzo prawdopodobne, że taka trudna sytuacja utrzyma się przez całą jesień. Frank może zacząć tanieć dopiero pod koniec roku.
Agnieszka Witkowicz