W grudniu kończą się umowy o pracę na czas określony i ludzie ruszają po zasiłek. Dlatego wiele urzędów pracy przeżywa oblężenie. Ci, którzy chcą dostać status bezrobotnego, muszą stać w długich kolejkach. Czasem muszą przychodzić następnego dnia, ponieważ nie jesteśmy w stanie wszystkich obsłużyć - przyznaje Jerzy Bartnicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kwidzynie. Podobny problem jest w Puławach i Bielsku-Białej.
Cytowani przez gazetę eksperci uważają, że najtrudniej będzie w lutym. W przyszłym miesiącu stopa bezrobocia może skoczyć do 13,5 proc., a liczba bezrobotnych będzie aż o ok. 180 tys. większa niż w grudniu. I chociaż potem bezrobocie ma się zmniejszać, to jednak na koniec roku stopa bezrobocia może wynieść 12,9 proc., o 0,4 proc. więcej niż rok wcześniej.