Piotr Adamczyk, prezes serwisu Kariera.pl, który pomaga rekrutować pracowników, tłumaczy, że aby zwiększyć atrakcyjność ogłoszenia, warto postawić na jawność widełek płacowych. Nasze dane potwierdzają, że takie rozwiązanie nawet o 70 proc. zwiększa współczynnik wysyłanych aplikacji - dodaje. 27. proc. aplikacji na ogłoszenia o pracę dokonywanych jest w czwartki przed południem oraz w niedzielę po godzinie 20. Oznacza to, że w tych przedziałach czasowych kandydaci najczęściej przeglądają oferty pracy i na nie odpowiadają - twierdzi ekspert.
Z raportu wynika, że mamy trzy główne i sprawdzone metody poszukiwania zatrudnienia. Pierwszym źródłem są portale ogłoszeniowe (57 proc.). W drugiej kolejności pracownicy zwracają się o pomoc do znajomych (53,5 proc.). Na trzecim miejscu znalazło się samodzielne poszukiwanie ofert w zakładkach "Kariera" (51,2 proc). W badaniu podkreślono, że ta ostatnia metoda najbardziej zyskuje na popularności - wzrost o 8,4 pkt. proc. w porównaniu do jesieni 2017 roku. Z mediów społecznościowych w szukaniu pracy najchętniej korzystają osoby dobrze wykształcone i młode (do 34. roku życia). W urzędach pracy ofert zatrudnienia chce szukać 25 proc. badanych, głównie z wykształceniem podstawowym i w wieku 55 plus.
Wyraźnie widać, że kanały on-line są dziś najczęściej wykorzystywane do poszukiwania pracy. Szczególnie to widać w przypadku osób młodych i dobrze wykształconych, które obecnie aspirują lub zajmują stanowiska specjalistyczne. W tej grupie dominuje samodzielne poszukiwanie pracy lub korzystanie z mediów społecznościowych, co pokazuje, że mamy do czynienia z bardzo świadomymi osobami, które oczekują otwartej komunikacji i szczegółowych informacji już na etapie ogłoszenia lub informacji o firmie - ocenia Piotr Adamczyk, prezes serwisu Kariera.pl.
(ug)