Choć nietolerancje pokarmowe towarzyszą ludziom od lat, dopiero od niedawna społeczeństwo zaczęło w pełni mieć świadomość tych problemów i zgłaszać się z nimi do gabinetów. Żeby móc rozpocząć skuteczną walkę z tą dolegliwością, warto wcześniej dokładnie ją zdefiniować.
Tymczasem na nietolerancję pokarmową w pierwszej kolejności wskazują objawy związane z układem trawiennym, w postaci biegunki, wzdęć, gazów i bólów brzucha, które występują od kilku godzin do kilku dni po spożyciu pokarmu, na który występuje nietolerancja.
Jeśli specjalista wyczerpie swoją diagnostykę, może skierować pacjenta do alergologa. Jeżeli jednak w wywiadzie z pacjentem uda się uzyskać informacje, że spożywanie określonych grup pokarmów - najczęściej produktów nabiałowych, a także zawierających laktozę, gluten i pszenicę - wywołuje nasilenie dolegliwości, wówczas jest to znak, że należy wykonać badania celem potwierdzenia nietolerancji. Jeśli z jakiegoś powodu pacjent nie chce poddać się badaniom, pozostaje jedynie zastosowanie diety polegającej na eliminacji podejrzanych składników z diety, a więc metoda empiryczna - konkluduje specjalista.
Najskuteczniejszą formą diagnozującą obecność problemu są wodorowe testy oddechowe. Jest to metoda istniejąca już od kilkunastu lat, choć długo nie była powszechnie dostępna. Zmieniło się to dopiero kilka lat temu. Testy można wykonywać bez skierowania, za stosunkowo niewysoką cenę. Dzięki temu rozpoznawalność nietolerancji pokarmowych znacząco wzrosła.
Dlaczego akurat podwyższony poziom wodoru jest wskaźnikiem mówiącym o nietolerancji pokarmowej? Powstający w trakcie trawienia wodór produkowany jest przez bakterie podczas zachodzącego w okrężnicy procesu fermentacji węglowodanów. Następnie gaz przedostaje się do krwi, a stamtąd do pęcherzyków płucnych, skąd jest wydalany z organizmu. Gdy trawienie węglowodanów nie odbywa się prawidłowo, dochodzi do ich nadmiernej fermentacji w jelicie grubym. W rezultacie powstają duże ilości wodoru, wydalane następnie wraz z wydychanym powietrzem.
Jednocześnie gastroenterolog wskazuje, że testy wodorowe nie są jedyną formą umożliwiającą diagnozowanie problemu nietolerancji pokarmowych. Przykładowo w przypadku nietolerancji laktozy diagnoza polega na ocenie aktywności enzymu laktazy w bioptacie ze śluzówki dwunastnicy. Jest to jednak test wykonywany niezwykle rzadko, nie jest bowiem pozbawiony wad: jest inwazyjny (wymaga przeprowadzenia gastroskopii i pobrania biopsji), a w porównaniu do testów oddechowych jest zdecydowanie droższy. - Istnieją też testy nieswoiste, jak choćby badanie pH stolca czy badanie stężenia kwasu mlekowego w stolcu. Badania te nie są jednak w stanie potwierdzić nietolerancji pokarmowych w sposób jednoznaczny - tłumaczy lekarz.
Pozostaje zatem odpowiedź na pytanie, jak postępować po uzyskaniu diagnozy o nietolerancji pokarmowej. Należy stosować się ściśle do zaleceń lekarza prowadzącego. Specjalista, który prawidłowo odczyta i zinterpretuje wynik przeprowadzonego testu, pomoże w ułożeniu odpowiednio dobranego jadłospisu wykluczającego szkodliwe produkty spożywcze z diety. Trzeba przy tym pamiętać, że po wyeliminowaniu niewskazanych produktów, dieta i tak powinna zawierać wszystkie niezbędne składniki odżywcze.
Gastroenterolog wyróżnia podstawowe działania wspierające terapię nietolerancji pokarmowych. W zależności od stopnia nasilenia występujących objawów niepożądanych, trzeba stosować dietę eliminacyjną, polegającą na całkowitym usunięciu z jadłospisu szkodzących produktów spożywczych, jeśli występujące dolegliwości są szczególnie nasilone, lub dietę rotacyjną. Ta druga jest wskazana u osób zauważających u siebie lekkie reakcje, a polega na zamiennym spożywaniu pokarmów tolerowanych i alergizujących. Niezwykle ważne w przypadku tego schorzenia jest też stosowanie probiotyków, które wyrównują poziom pożądanych żywych kultur bakterii w mikroflorze jelitowej - dodaje lek. Andrzej Hebzda.
Warto zdawać sobie sprawę, że w większości przypadków nietolerancje pokarmowe są odwracalne. Jeśli więc pacjent stosuje się do zaleceń i przestrzega fachowo ułożonej diety, z reguły jest w stanie znacząco osłabić dręczące go objawy, a czasem nawet cofnąć to uprzykrzające codzienne funkcjonowanie schorzenie.