Wiele osób uważa, że fluor to substancja nienaturalna. Tymczasem związki fluorku nie są obecne jedynie w paście do zębów lub innych środkach stomatologicznych, ale występują powszechnie w przyrodzie. Warto pamiętać, że fluor to jeden z budulców naszego ciała. Zawartość pierwiastka w naszym organizmie wynosi około 3 mg/kg masy ciała.
W Polsce, w przeciwieństwie do np. Irlandii czy Stanów Zjednoczonych, wody nie fluoryzuje się od kilkudziesięciu lat. Fluorki występujące w tzw. kranówce są pochodzenia naturalnego.
Szkliwo zębów w 96 proc. zbudowane jest z minerałów, m.in. ze związków wapnia i fosforu. To sprawia, że zęby są mniej łamliwe i odporniejsze na czynniki zewnętrzne. Wskutek np. obecności bakterii czy kwasów z pożywienia w jamie ustnej, dochodzi do powolnej demineralizacji szkliwa, co czyni je bardziej podatnym na próchnicę.
Zgodnie z obecną wiedzą, fluor jest najskuteczniejszym pierwiastkiem przeciwpróchniczym o naukowo potwierdzonym działaniu. Jeśli jednak zależy nam na alternatywie, to bez problemu znajdziemy w drogeriach i aptekach pasty bez niego, z dodatkiem innych składników wzmacniających zęby i hamujących rozwój bakterii w jamie ustnej. Są to np. ksylitol, cytrynian cynku, chlorheksydyna lub wyciągi ziołowe. Jednak trzeba pamiętać, że one nie są rekomendowane, jako zamienniki, a jako uzupełnienie higieny - wyjaśnia lekarz stomatolog.
Fluor w bezpiecznej ilości i stosowany zgodnie z przeznaczeniem pozytywnie wpływa na zdrowie zębów nie tylko dorosłych, ale także dzieci i nastolatków. Dlaczego jego stosowanie jest korzystne? Zęby mleczne u dziecka są z reguły cieńsze i słabiej zmineralizowane, a co za tym idzie bardziej podatne na ubytki.
Z tego względu pasty z optymalną dawką fluoru są wręcz zalecane jako element profilaktyki próchnicy u dzieci. Podobnie zresztą jak fluoryzacja, czyli inaczej mówiąc lakierowanie zębów dziecka preparatem z fluorem. Taki szybki i w pełni bezpieczny dla małego pacjenta zabieg najlepiej wykonywać w gabinecie stomatologicznym cyklicznie np. co 3 miesiące.
Faktem jest jednak, że nadmierna ilość fluoru może być szkodliwa, dlatego nadzór rodzica jest niezbędny, aby maluch po umyciu ząbków wypluł resztki pasty i przypadkowo jej nie połknął. Zbyt duża ilość fluoru może skutkować fluorozą, czyli chorobą objawiającą się m.in. kredowobiałymi plamkami na powierzchni zębów i kruchością szkliwa.
Podatność na fluorozę zmniejsza się około 8. roku życia, po zakończonym okresie rozwoju szkliwa. Jak uniknąć przedawkowania fluoru?
Stosujemy pastę dopasowaną do wieku dziecka i w odpowiedniej ilości, tak więc do 36. miesiąca życia używamy śladowej ilości pasty z fluorem w stężeniu 1000 ppm. Później, czyli do szóstego roku życia to samo stężenie, ale ilość odpowiadająca wielkości ziarnka groszku, a z kolei u sześciolatków i starszych dzieci, można stosować "dorosłą" pastę (1450 ppm) w ilości 1-2 cm pasma z tubki. Informację o stężeniu fluoru znajdziemy na opakowaniu pasty do zębów. Możemy też poradzić się dentysty, zwłaszcza w sytuacji wysokiego ryzyka próchnicy - mówi stomatolog.
Fluor nie tylko jest kluczowym dla zdrowia zębów składnikiem o działaniu przeciwpróchniczym i ochronnym dla szkliwa, ale także jest istotny z punktu widzenia zdrowia ogólnego. Powód? Należy do mikroelementów, inaczej pierwiastków śladowych, czyli takich, które pełnią wiele istotnych funkcji i których ludzki organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, podobnie jak żelaza, magnezu lub cynku. Oprócz działania remineralizującego zęby, fluor reguluje również odkładanie się wapnia i fluoru w tkankach twardych, a także bierze udział w kształtowaniu się ścięgien, mięśni, włosów oraz skóry.
Szyszynka to niewielki gruczoł zlokalizowany w naszym mózgu, którego funkcją jest produkcja melatoniny, neurohormonu regulującego nasz sen i czuwanie dobowe. Nic więc dziwnego, że zdrowa szyszynka jest istotna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niektórzy twierdzą, że to właśnie fluor obecny w paście do zębów może być wrogiem szyszynki, odkładając się w tym niezwykle ważnym gruczole i powodując jego zwapnienia. Stomatolodzy są jednak sceptyczni co do takiej tezy.
Jak się okazuje, proces powstawania zwapnień w szyszynce nie jest oczywisty, a teza o szkodliwości fluoru jest nadużywanym uproszczeniem. Naukowcy uważają, że zwapnienia mogą być efektem działania wielu czynników, takich jak m.in. naturalne procesy fizjologiczne, czynniki środowiskowe, choroby naczyniowe, zmiany ciśnienia w tkankach mózgu, a nawet stopień ekspozycji na słońce. Ciężko więc jednoznacznie obwiniać za nie właśnie fluor.
Fluor jest obecny w bezpiecznych ilościach w paście do zębów, a jego wchłanianie przez błony śluzowe jamy ustnej jest minimalne. Jest to przy tym działanie miejscowe, odnoszące się głównie do powierzchni szkliwa zębowego. Badania potwierdzają, że największa ilość fluorków w organizmie, bo aż 99% jest zatrzymywana w kościach i zębach, z korzyścią dla jednych i drugich - mówi dentystka.
Dawka czyni truciznę - to powiedzenie w zupełności pasuje także do działania fluoru. Prawdą jest, że w zbyt dużych ilościach może on działać toksycznie, podobnie zresztą jak sól kuchenna, żelazo, witaminy A i D, chlor, tlen. Szacuje się, że dawka śmiertelna fluorku sodu to od 5 do 10 gramów na kilogram masy ciała.
Przeciętna, 100-gramowa tubka pasty do zębów zawiera ok. 15 mg fluoru. Przykładowo, kobieta ważąca 50 kg, która zjadłaby 60% tubki pasty do zębów, nabawiłaby się kłopotów żołądkowych. Mężczyzna ważący 70 kg musiałby w tym celu zjeść 90% pasty do zębów. Wniosek? Nawet czysto hipotetyczne zjedzenie całej tubki pasty z fluorem nie doprowadziłoby do śmierci dorosłej osoby.
Co ciekawe, jeśli np. przyjmujemy preparaty z fluorem przeciwko próchnicy i obawiamy się zbyt dużej ilości substancji w organizmie, to jego ilość można w prosty sposób zweryfikować w laboratorium diagnostycznym oznaczając poziom fluoru w surowicy krwi.
Lek. stom. Marta Szymańska-Pawelec ukończyła kierunek lekarsko-dentystyczny na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Podczas studiów członkini Polskiego Towarzystwa Studentów Stomatologii. Pracuje w Dentim Clinic, gdzie zajmuje się głównie leczeniem dzieci i młodzieży. W swojej pracy szczególnie realizuje się w stomatologii dziecięcej, leczeniu zachowawczym oraz stomatologii estetycznej i endodoncji.