Zespół kardiologów pod przewodnictwem profesora Dariusza Dudka z Pracowni Hemodynamiki i Angiografii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie wykonał nowatorskie, jedno z pierwszych w naszym kraju, trójwymiarowe echo dla zabiegów strukturalnych serca. Ta nowoczesna metoda i spojrzenie w technice 3D jest alternatywą dla tradycyjnych operacji kardiochirurgicznych na otwartym sercu. To bardzo skomplikowany nowatorski zabieg, jedna z pierwszych tego rodzaju operacji w Polsce - mówił naszemu dziennikarzowi profesor Dariusz Dudek z Kliniki Kardiologii UJ.
Operowany mężczyzna miał ubytki w sercu oraz zaburzenia kurczliwości i rytmu tego mięśnia. Zabieg był dla niego ratunkiem przed rozległym zawałem. Celem tego zabiegu było zamknięcie nieprawidłowych połączeń przy zastosowaniu trójwymiarowego obrazowania echokardiograficznego - tłumaczył profesor Dudek.
Do tej pory przeprowadzono wiele zabiegów, ale nie wykorzystywano przy tym, przynajmniej w południowej Polsce, trójwymiarowej techniki. Nowatorstwo tej metody polega na tym, że będziemy mieli na kilku ekranach serce i trzeba w mózgu operatora te obrazy wszystkie przetworzyć w jeden i zastosować odpowiednią terapię - wyjaśniał przed operacją profesor.
Zabieg zamykania ubytków międzykomorowych przeprowadzany jest metodą małoinwazyjną. Poprzez tętnicę do serca pacjenta wprowadzony został implant. Wcześniej - tą samą drogą - umieszczona została minikamera, dzięki czemu - wraz z lekarzami - widzieliśmy wszystko, co działo się wewnątrz. Równolegle - przez cały czas - na komputerach mogliśmy obserwować obraz serca - w 3D i 2D. Wszystko po to, by w sercu pacjenta, w odpowiedniej pozycji, zainstalować implant. Przypomina on parasol - jego otwarcie spowodowało, że wszystkie dziury, ubytki zostały załatane równocześnie.