W ciągu kilku minut - jak opowiadają mieszkańcy - rozpętało się prawdziwe piekło. Wiatr był tak silny, że porwał z drogi samochód. Kierowca zginął na miejscu.
Huraganowe porywy niszczyły domy i przewracały wyrwane z korzeniami drzewa. Co najmniej 50 rodzin zostało bez dachu nad głową.
Gwałtowna burze z ulewami i gradobiciem wyrządziły też szkody w pobliskich miejscowościach, między innymi w miasteczku Acquabona.
Część dróg w tamtym rejonie jest nieprzejezdna.
(ug)