Pomyślałem sobie, że pieniądze mogła zostawić jakaś starsza, trochę roztargniona osoba, która potrzebowała swoich oszczędności na święta. Nie mogłem sobie przecież tego przywłaszczyć. Takich rzeczy się nie robi, szczególnie w czasie Bożego Narodzenia - wyjaśnił mężczyzna w rozmowie ze stacją telewizyjną LCI. Uczciwy znalazca nazywany jest przez media "świątecznym bohaterem" i "uosobieniem uczciwości". Francuska policja apeluje do osoby, która zostawiła pieniądze, żeby przyszła je odebrać. Służby nie ujawniają o jaką sumę chodzi, aby nie ułatwiać zadania ewentualnym oszustom.
Wszystkie szczegóły: kwotę, adres bankomatu, dzień i godzinę, kiedy pieniądze zostały wypłacone, będzie musiał podać ewentualny właściciel. Policja chce mieć pewność, że rzeczywiście jest osobą, która zgubiła pieniądze. Część francuskich komentatorów zauważa jednak z goryczą, że gesty zwykłej uczciwości stały się we Francji tak rzadkie, że człowiek przekazujący policji znalezione pieniądze okrzykiwany jest od razu "bohaterem".