Najgroźniejszy wariantem bakterii wąglika jest tzw. odmiana płucna. Można się nią zarazić podczas wdychania pyłu zawierającego żywe bakterie i ich przetrwalniki. Zdaniem naukowców dostępne szczepionki są mało skuteczną bronią na płucną postać wąglika. Podawane jednak wraz z antybiotykami dają praktycznie stuprocentową ochronę przed śmiertelnymi skutkami choroby. Na szczęście wąglikiem nie można zarazić się od osoby chorej.
Bakteria wąglika jest wrażliwa na działanie większości używanych antybiotyków. Center for Civilian Biodefence Studies przy Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa w Baltimore zaleca podawanie doxycyliny lub ciprofloxacyny oraz penicyliny. Dzieciom i kobietom w ciąży nie należy podawać antybiotyków z grupy fluorochinoli, które mogą powodować choroby stawów. Terapię antybiotykową należy kontynuować przez 60 dni, ze względu na możliwe opóźnienie w rozwoju z przetrwalników chorobotwórczych form bakterii.
Teren skażony zarodnikami i bakteriami wąglika można zdezynfekować skoncentrowanym wybielaczem na bazie chloru (roztwór 1:10 domowego wybielacza) lub formaldehydem. Związki te mogą być jednak toksyczne dla ludzi i zwierząt. Szereg badań prowadzono nad zastosowaniem innych związków, które nie niszczyłyby środowiska. Jednym z nich jest BCTP, wynaleziony w laboratorium firmy Novavax. Składa się z wody, oleju sojowego, detergentu Triton X 100 i rozpuszczalnika. Wstępne badania wskazują, że niszczy on zarodniki wąglika, nie szkodząc zwierzętom i ludziom.
rys. RMF
01:35