Wśród wielu zagadek związanych ze śmiercią Olewnika są dwie, które uprawdopodabniałyby takie przypuszczenia. Pierwsza to tajemnica samochodu stojącego w momencie porwania na posesji Krzysztofa. Samochód należał do jego wspólnika, Olewnik od pewnego czasu nim jeździł - w noc uprowadzenia - samochód zniknął. Znaleziono go następnego dnia. Auto stało kilkadziesiąt kilometrów od drobińskiego domu Krzysztofa i było doszczętnie spalone. To mogłoby podsuwać hipotezę, że samochód posłużył do wywiezienia i ukrycia ciała świadka porwania, a spalono go, by ukryć ślady które pozwoliłyby zidentyfikować ofiarę.
Jest też druga zagadka - zdjęć. W czasie napadu na dom Olewnika sprawcy otworzyli sejf, wyjęli z niego albumy ze zdjęciami kobiet, znajomych Krzysztofa i kilka z tych zdjęć zabrali. Być może na jednym z nich była właśnie ich ofiara i porywacze chcieli ukryć jej tożsamość.