RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

"To mogła być krew świadka porwania"

Publikacja: Czwartek, 7 października (12:04) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Tak o śladach znalezionych w domu uprowadzonego i zamordowanego Krzysztofa Olewnika - mówi gość Kontrwywiadu RMF FM. Taką stawia hipotezę pragnący zachować anonimowość były oficer Centralnego Biura Śledczego. Jego zdaniem, to prawdopodobne, że po imprezie z udziałem policjantów Olewnik zaprosił do domu jakąś kobietę.

Wśród wielu zagadek związanych ze śmiercią Olewnika są dwie, które uprawdopodabniałyby takie przypuszczenia. Pierwsza to tajemnica samochodu stojącego w momencie porwania na posesji Krzysztofa. Samochód należał do jego wspólnika, Olewnik od pewnego czasu nim jeździł - w noc uprowadzenia - samochód zniknął. Znaleziono go następnego dnia. Auto stało kilkadziesiąt kilometrów od drobińskiego domu Krzysztofa i było doszczętnie spalone. To mogłoby podsuwać hipotezę, że samochód posłużył do wywiezienia i ukrycia ciała świadka porwania, a spalono go, by ukryć ślady które pozwoliłyby zidentyfikować ofiarę.

Jest też druga zagadka - zdjęć. W czasie napadu na dom Olewnika sprawcy otworzyli sejf, wyjęli z niego albumy ze zdjęciami kobiet, znajomych Krzysztofa i kilka z tych zdjęć zabrali. Być może na jednym z nich była właśnie ich ofiara i porywacze chcieli ukryć jej tożsamość.

Źródło: RMF FM FB
Dalsza część artykułu pod materiałem video: