Potem poczytałem polską prasę i już wiem o co chodzi. Teraz z Francją stworzymy przeciwwagę dla Niemiec ...jeden redaktor z Dziennika już widzi tę potęgę...tę jedność interesów.
Chołodnyj dusz nie nużen ? Francja i Sarko są wielkimi admiratorami Rosji...tak jak i Niemcy.Francja nie chce poszerzenia NATO i Unii o Ukrainę i Gruzję...i Paryż nie prowadzi wojny z Berlinem i prowadzić nie będzie, ma jedynie parę interesów do załatwienia podczas swej unijnej prezydencji, szuka więc sojuszników.
Widzieliście jak zaraz po Sarkozym w Polsce ,Putin był honorowany w Paryżu?
Dlaczego kiełbasa krakowska w tytule? Bowiem to doskonały przykład "polskiej siły".
Co krok w moskiewskich sklepach natykam się na kiełbasę krakowską.Za każdym razem mam nadzieję ,że znalazłem i zaraz w ustach poczuję smak polskiej kiełbasy. Za każdym razem kończy się na nadziejach płonnych . Kiełbasa krakowska to tylko popularna w Rosji nazwa bez związku z rodzimą produkcją. W moskiewskich sklepach można dostać wszystko, wędliniarskie smakołyki rodem z Włoch, Francji i Czech...ale także z Południowej Ameryki i tej północnej także , i te azjatyckiego pochodzenia ...tylko nie polskiego. W całej Moskwie nie ma ani jednej polskiej knajpy. W dwóch białoruskich serwuje się coś z polskiej kuchni i tyle. Moskwa to zagłębie kuchni świata, ale jak widać Polakom się nie opłaca ni to sprzedawać, ni to inwestować.Wszystkim się opłaca tylko nie nam. My pouczamy Rosjan inni robią interesy i to nie tylko na kiełbasie.