Korytowski był pośrednikiem między ojcem porwanego a gangsterami, którzy obiecywali pomoc. Przekazywał też pieniądze w zamian za informacje o losie syna biznesmena.
Korytowski: cała sprawa to zemsta porzuconej kobiety
Jestem niewinny, a cała sprawa to zemsta odrzuconej kobiety. Tak tłumaczy się Grzegorz Korytowski, działacz SLD, który pojawia się w jednym z niewyjaśnionych wątków sprawy porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika.