RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Komorowski i Tusk - szorstka przyjaźń czy lojalna współpraca?

Publikacja: Poniedziałek, 5 lipca (14:11) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Para Bronisław Komorowski - Donald Tusk będzie piątym w najnowszej historii Polski tandemem premier - prezydent wywodzącym się z jednej partii. Dotychczasowe doświadczenia takiej współpracy bywały różne. Jak będzie tym razem?

Przewidywania i porównania są o tyle trudne, że do tej pory w parze prezydent - premier, z wyjątkiem jednego, absolutnie szczególnego pod każdym względem układu braci Kaczyńskich, nigdy nie było tak, że głowa państwa więcej zawdzięczała szefowi rządu niż odwrotnie. Aleksander Kwaśniewski w relacjach z Leszkiem Millerem i Markiem Belką czy Lech Kaczyński z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem zawsze byli co najmniej równoprawni - co najmniej, bo raczej pełnili rolę hegemona.

Tym razem prezydent może czuć się po trosze pomazańcem premiera, kimś, kto swoje zwycięstwo zawdzięcza temu, że szef rządu i partii nie kandydował i namaścił kogoś innego. A układ jest tym trudniejszy do zdefiniowania, że Komorowski nie był nigdy z Tuskiem z nadzwyczaj silnych relacjach, czuł się przez szefa partii nieco lekceważony, a w dodatku uważa, iż w prawyborach Tusk kibicował jego konkurentowi. To wszystko mogłoby zwiastować chęć rewanżu. Można mieć jednak poczucie, że nowy prezydent, który dał się poznać jako polityk bez wygórowanych ambicji, będzie budował swoje relacje z premierem raczej pokojowo, bezkonfliktowo acz z pewną dozą autonomii.

Nie wyobrażam sobie, by Komorowski mógł okazywać Tuskowi tak jawnie rezerwę jak w podobnych sytuacjach i układach bywało, z drugiej strony premier będzie musiał powściągnąć nieco ambicje dyktowania prezydentowi kolejnych kroków i starać się budować układ tak równoprawny i równorzędny jak to tylko możliwe.

Źródło: RMF FM FB
Dalsza część artykułu pod materiałem video: