RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

1 ofiara zamachu na bazę USA w Kuwejcie

Publikacja: Niedziela, 23 marca (09:00) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Jeden żołnierz nie żyje, a kilkunastu jest rannych - to tragiczny bilans zamachu, do którego doszło w amerykańskim obozie 101. Dywizji Powietrzno-Desantowej w Kuwejcie. Do namiotów, w których spali żołnierze, wrzucone zostały granaty. Do przeprowadzenia zamachu przyznał się amerykański żołnierz - poinformował CNN.

Zatrzymany mężczyzna - amerykański muzułmanin - jest obecnie przesłuchiwany. Przedstawiciele amerykańskiej armii nie chcą zdradzać zbyt wielu szczegółów dotyczących zatrzymanego: Nie mogę powiedzieć nic więcej na temat podejrzanego - poza tym, że jest podejrzany. Na razie nie postawiono mu zarzutów. Ekipa śledcza prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Wkrótce powinniśmy znać więcej szczegółów.

Jak dowiedzieli się wysłannicy RMF do Kuwejtu, granaty wrzucono do trzech namiotów, w tym do namiotu oficerów. W szpitalu przebywa 11 rannych w zamachu żołnierzy. Trzech z nich jest w stanie ciężkim. Posłuchaj także relacji Roberta Kalinowskiego i Pawła Świądra:

Według nieoficjalnych informacji, podejrzany był ostatnio upominany za niesubordynację, zagrożono mu, że pozostanie w obozie i nie weźmie udziału w operacji w Iraku. Nie wyklucza się, że mężczyzną kierował chęć zemsty.

Obóz amerykańskiej 101. dywizji, której większość sił bierze już udział w operacji wojskowej, znajduje się przy granicy z Irakiem. Agencja Associated Press przypomina, że atak był czwartą akcją, wymierzoną przeciwko Amerykanom przebywającym w Kuwejcie, od października ubiegłego roku.

Foto: Archwium RMF

09:00

Źródło: brak
Dalsza część artykułu pod materiałem video: