O przygotowaniach do wyjazdu na narty nasz reporter Michał Dobrołowicz rozmawiał z fizjoterapeutą Zygmuntem Bartosiewiczem z Kliniki Fizjoterapii w Warszawie.
Jeśli za tydzień planujemy wyjazd na narty, spróbujmy wzmocnić mięśnie nóg. Pójdźmy raz, dwa razy na siłownię. Jeżeli nie mamy na to czasu, postarajmy się w domu robić przysiady. Proponuję trzy serie po 30 powtórzeń codziennie. Między seriami minuta przerwy. Chodzi o to, żeby rozruszać nogi - podkreśla Zygmunt Bartosiewicz.
Starajmy się stopy ustawić równolegle obok siebie. Między stopami zadbajmy o odległość taką, jaką utrzymujemy, gdy jeździmy na nartach, to może być 20 czy 30 centymetrów - zaznacza Zygmunt Bartosiewicz. Prostujemy plecy i powoli schodzimy, starajmy się zejść do kąta 90 stopni zgięcia w stanie kolanowym albo do równoległości uda do ziemi. Wyobrażamy sobie, że są narty, to funkcjonalny trening, dopasowany do funkcji nart i tego, jak będę jeździł Do tego zginamy łokieć o 90 stopni i ręce trzymamy przed sobą w czasie przysiadu, tak jak byśmy trzymali kije narciarskie - opisuje ekspert.
Stajemy przodem do drzwi, opieramy dłonie o drzwi i rozciągamy prawą nogę. Prawą nogę ustawiamy do tyłu. Stopa jest prostopadle do drzwi i próbujemy biodrami przechodzić do przodu. Poczujemy w pewnym momencie delikatne rozciąganie na łydce. W tej pozycji zostajemy przez dwie minuty. Potem zmieniamy układ nóg: prawa noga idzie do przodu, próbujemy kolanem dotknąć drzwi, stajemy jak szermierz. Noga zakroczna, która jest z tyłu, jest wyprostowana. Tak jakbyśmy już jechali na nartach, żeby naciskać piszczelami na języki butów - opisuje w rozmowie z reporterem RMF FM fizjoterapeuta Zygmunt Bartosiewicz.
Zachęcam do rozgrzewki, gdy jesteśmy na stoku, ale jeszcze nie wpięliśmy nart. W butach narciarskich możemy potruchtać, porobić skipy, czyli wysokie unoszenie kolan, nawet w miejscu, na zmianę: lewa i prawa noga. Możemy też próbować piętą do pośladka w butach, żeby rozgrzać mięśnie tyłu ud. Możemy zrobić przysiady na stoku. Wepnijmy buty w narty i zróbmy taką rozgrzewkę w nartach - podpowiada Zygmunt Bartosiewicz. Pamiętajmy o rozgrzewce dłoni i tułowia. Łączymy dłonie i oplatamy je, krążymy dłońmi, krążymy łokciami, trenujemy barki robiąc ruchy, jak w czasie pływania kraulem. I pamiętamy, że najważniejsze są nogi, bo 50-80 procent kontuzji na nartach dotyczy nóg, w tym w dużej części kolan. Tym istotniejsze jest to, żeby przygotować nogi do jazdy na nartach - dodaje fizjoterapeuta.