Ranne osoby to kobieta i mężczyzna. Zostali zabrani do szpitala. Wcześniej z budynku zostali wyniesieni przez strażaków.
Walka z ogniem trwała kilka godzin. W domu spalił się dach i całe pierwsze piętro. Strażacy znaleźli w środku kilka 11-kilogramowych butli z gazem.
Jedna z poszkodowanych osób została zabrana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, druga - karetką pogotowia.
Pożar objął całą górną kondygnację domu. Na miejscu pracowało w sumie 12 zastępów straży.
Strażacy przez okno wynieśli z budynku dwie poszkodowane osoby. Jedna z nich została zabrana do szpitala karetką pogotowia, druga - śmigłowcem LPR.
Trwają prace związane z dogaszaniem. Z budynku wynieśliśmy trzy butle gazowe i czwartą, podłączoną do piecyka gazowego. Na miejscu mamy powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, który oceni stan techniczny budynku - dodaje rzecznik Komedy Miejskiej PSP w Mysłowicach.