Jak informuje specjalny wysłannik RMF FM do Amatrice Patryk Michalski, w tej małej włoskiej miejscowości cały czas nie jest bezpiecznie. Ziemia regularnie drży. Kiedy nasz reporter przechodził odgruzowanymi ulicami miasteczka, kilka metrów ode niego, w trakcie delikatnego wstrząsu, runął kolejny dom.
Nawet te budynki, które wyglądają na nietknięte, mogą mieć naruszone fundamenty.
Mieszkańcy okolicznych miejscowości boją się kolejnego, bliźniaczego wstrząsu. A specjaliści ostrzegają, że w ciągu najbliższych dni albo tygodni sytuacja może się powtórzyć.
We Włoszech cały czas trwa akcja ratunkowa. Spod gruzów wyciągani są kolejni ludzie. Ratownikom pomagają psy.
W sumie podczas środowego wstrząsu zginęło 250 osób. To nie jest ostateczny bilans.
APA