RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Sekretarz stanu USA: Na Alasce nie było żadnej umowy z Rosją, dotyczącej Ukrainy

Autor: Dzisiaj, 25 czerwca (17:51)

Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio oświadczył, że podczas ubiegłorocznego szczytu Donalda Trumpa i Władimira Putina na Alasce nie zawarto żadnych porozumień dotyczących Ukrainy. Wypowiedź ta jest odpowiedzią na powtarzające się zarzuty rosyjskich władz o rzekomym złamaniu umowy "w duchu Anchorage".

Sekretarz stanu USA: Na Alasce nie było żadnej umowy z Rosją, dotyczącej Ukrainy
Marco Rubio zaprzecza, by „duch Anchorage” niósł ze sobą realne konsekwencje dla Ukrainy, fot. ERIC LEE/AFP /East News

Podczas wizyty w Bahrajnie Marco Rubio podkreślił, że podczas spotkania Trump-Putin w Anchorage w sierpniu 2025 roku pojawiły się jedynie propozycje dotyczące zakończenia wojny, ale nie doszło do podpisania żadnej umowy. Na Alasce nie było żadnej umowy, która kończyłaby wojnę - zaznaczył Rubio, cytowany przez "Europejską Prawdę".

Sekretarz stanu dodał, że Donald Trump nadal jest gotów odegrać konstruktywną rolę w zakończeniu wojny w Ukrainie, jeśli pojawi się taka możliwość. Rubio stanowczo zaprzeczył, jakoby podczas szczytu doszło do jakichkolwiek wiążących ustaleń. Była propozycja, ale nie stała się ona umową - podkreślił. Dodał, że wojna jest wyczerpująca dla Europy, Ukrainy i Rosji, a USA są gotowe odegrać rolę mediatora, jeśli pojawi się taka szansa.

Rosjanie wciąż mówili o „duchu Anchorage”

W ostatnich dniach rosyjscy urzędnicy, w tym doradca Władimira Putina Jurij Uszakow i szef MSZ Siergiej Ławrow, oskarżyli Stany Zjednoczone o złamanie "ducha Anchorage". Według Moskwy, podczas szczytu na Alasce USA miały zobowiązać się do poparcia rosyjskich żądań wobec Ukrainy, w tym przekazania pozostałych terytoriów Donbasu pod kontrolę Rosji w zamian za zamrożenie linii frontu. Ławrow stwierdził, że "ma nadzieję, że spotkanie w Anchorage nie służyło kupieniu czasu dla Ukrainy, ale tak się stało".

Waszyngton nigdy oficjalnie nie potwierdził istnienia takich ustaleń, a rosyjska dyplomacja wykorzystywała pojęcie "ducha Anchorage" jako narzędzie presji, próbując przeforsować korzystny dla siebie układ na niwie międzynarodowej.

Kreml od miesięcy sugerował, że Stany Zjednoczone popierają rosyjskie żądania wobec Ukrainy, co miało rzekomo wynikać z tajemniczych ustaleń w "duchu Anchorage". W rzeczywistości jednak USA nie potwierdziły żadnych takich zobowiązań, a ostatnie wypowiedzi amerykańskich urzędników stanowczo temu zaprzeczają.

Kreml oświadczył w czwartek, że docenia wysiłki prezydenta USA Donalda Trumpa na rzecz mediacji w wojnie na Ukrainie i uważa, że Stany Zjednoczone na pewno zdają sobie sprawę z tego, iż nie mogą odgrywać tej roli, jednocześnie wspierając jedną ze stron konfliktu.

https://t.me/ClashReport/86943

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: