Korupcja to w Rosji zjawisko powszechnie spotykane na wszystkich szczeblach władzy - od policjantów domagających się zapłaty za darowanie kary, przez lokalne władze nękające właścicieli sklepów opłatami za wydawanie zezwoleń, po urzędników przyznających zlecenia za "kopertę" z odpowiednią zawartością.
Rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew uczynił z okiełznania szalejącej korupcji sprawę priorytetową. Jednak, że z mizernym jak dotąd skutkiem. W dodatku tegoroczny sondaż wykazał, że zdaniem większości Rosjan korupcja w kraju zwiększyła się w ostatniej dekadzie.
W publikowanym co roku Indeksie Percepcji Korupcji opracowanym przez Transparency International Rosja zajęła 146. miejsce na 180 krajów ujętych w zestawieniu. Zdaniem TI łączna wartość łapówek wręczanych w Rosji wynosi 300 miliardów dolarów rocznie.