Jak podaje gazeta, władze w Rosji nie mogą sobie poradzić z rosnącymi cenami za pomocą środków ekonomicznych, więc odwołują się do wzorców radzieckich.
"Prezydent Putin nawołuje do walki ze spekulantami, prokuratorzy zapowiadają śledztwa. Na pierwszy ogień poszli producenci benzyny, która podrożała o 10 proc., choć ropa staniała o 35 proc. " - wylicza dziennik.
Dla najbiedniejszych rzucono z kolei "antykryzysową kiełbasę", wyrabianą z rybich i drobiowych resztek.
- Orzeczenia sądowe psujące krew podatnikom
- Rodzinna sieć lekarzy
(abs)