Świadkowie, którzy nie chcieli ujawnić swej tożsamości, mówili w wieczornym programie w Globo, że uzbrojeni napastnicy we wtorek napadli na Santosa Rodriguesa i jego żonę. Kobieta przeżyła. Według świadków Santosowi Rodriguesowi wcześniej grożono śmiercią.
Jak pisze Reuters, w rezerwatach przyrody w północnej Brazylii, gdzie w odosobnieniu żyją rdzenne plemiona, grasują nielegalni drwale. Często stosują przemoc wobec osób, które próbują uniemożliwić im dostęp do chronionych obszarów.
Badająca wykorzystywanie zasobów naturalnych w miejscach konfliktów organizacja Global Witness w swym ubiegłorocznym raporcie uznała Brazylię za najniebezpieczniejszy kraj na świecie dla obrońców środowiska. W latach 2002-2013 zginęło tam 448 aktywistów.
(mpw)