Początek meczu należał do Włoszek, które z racji tego, że rozgrywającą jest Joanna Wołosz, cieszyły się sympatią polskiej części publiczności. Zespół z 80-tysięcznego miasta w zachodniej Lombardii po kwadransie gry prowadził 16:12. Jednak w końcówce rywalki zagrały niezwykle ofiarnie w obronie i wykorzystały potknięcia Włoszek. Po asie serwisowym Jordan Quinn Larson-Burbach doprowadziły do remisu 17:17. W końcówce partii Turczynki zagrały bezbłędnie, a w ekipie włoskiej dwa razy w ataku fatalnie pomyliła się Valentina Diouf. W konsekwencji set otwarcia padł łupem Eczacibasi.
Na początku drugiej partii lekką przewagę zyskały Turczynki, dlatego trener Unendo Yamamay Carlo Parisi wprowadził korekty w składzie. Zdjął z boiska środkową Giulę Pisani, wprowadzając Ciarę Kathleen Michel. Jednak od stanu 13:10 - dla Eczacibasi - przewaga Turczynek zaczęła rosnąć. Kolejne zmiany niewiele wnosiły, a Betania De La Cruz i Christine Furst w ekipie ze Stambułu zdawały się być nie do zatrzymania.
Włoszki nie poddawały się. Kluczowym posunięciem było zdjęcie z boiska liderki zespołu Franceski Marcon i zastąpienie jej przez Alice Delgardi. Wołosz zaczęła grać bardziej kombinacyjnie i do stanu 18:18 w trzeciej partii wynik oscylował wokół remisu. W tak ważnym momencie kilka serwisów Bethanii De La Cruz dało Turczynkom przewagę 23:19. Pierwszą piłkę mistrzowską atakiem z lewego skrzydła skończyła Larson-Burbach.
(es)